
Eh... Chciałam dobrze, wyszło jak zwykle. Niestety zdjęcia nie są najlepszej jakości :( Postaram się popracować nad tym. Stylizacja wykreowana przez mróz. Rano trzeba wstać i lecieć na uczelnię, a za oknem śniegu po kostki. Dlatgo przyodziewam ciepłe rajstopki, cieplutki sweterek, gruby szalik, tylko z butami trochę oszukałam ;) zazwyczaj na uczelnie biegam na płaskich podeszwach.
Na początek: wspominane już wcześniej
buty: Miss Sixty
dalej
płaszczyk: Top Shop
spódniczka: C&A
torebka:Accessorize
sweterek: Top Man
szalik: ręczna robota mamy Kasi
pasek: cepelia, od mamy Kasi :)
pierscionek: prezent od Pana Dawida





