sobota, 29 stycznia 2011

Zimno, zimno jeszcze zimniej








Eh... Chciałam dobrze, wyszło jak zwykle. Niestety zdjęcia nie są najlepszej jakości :( Postaram się popracować nad tym. Stylizacja wykreowana przez mróz.  Rano trzeba wstać i lecieć na uczelnię, a za oknem śniegu po kostki. Dlatgo przyodziewam ciepłe rajstopki, cieplutki sweterek, gruby szalik, tylko z butami trochę oszukałam ;) zazwyczaj na uczelnie biegam na płaskich podeszwach.
Na początek: wspominane już wcześniej
buty: Miss Sixty
dalej 
płaszczyk: Top Shop
 spódniczka: C&A
torebka:Accessorize 
sweterek: Top Man
szalik: ręczna robota mamy Kasi
pasek: cepelia, od mamy Kasi :)
pierscionek: prezent od Pana Dawida

1 komentarz:

  1. Fajnie z tym czerwonym akcentem :)
    I masz fajny opis w nagłówku, jak dla mnie w tych czterech zdaniach zawarłaś całą istotę blogowania o ciuchach :)

    OdpowiedzUsuń